Human czyli najlepszy polski hard rock i kropka - Koosby

Human czyli najlepszy polski hard rock i kropka

Tak mnie dziś wzięło na wspomnienia mojej pierwszej muzycznej miłości, czyli hard rocka. I dlatego polecę kawałek, który jest moją odpowiedzią, gdy ktoś pyta o najlepszy rodzimy numer hard rockowy właśnie. Szanowni, przed Państwem zespół Human z utworem „Polski”. Najlepiej słuchać go głośno. Najlepiej w samochodzie, jadąc powyżej stu na godzinę.  

A przy okazji kilka faktów, bo Human i to, co zrobili na początku lat dziewięćdziesiątych, po prostu na to zasługuje. 

No bo wyobraźmy sobie charyzmatycznego myzyka o greckich korzeniach, niejakiego Kostka Yoriadisa. Na początku lat dziewięćdziesiątych gra sobie w Lady Pank, które jest u szczytu sławy. I będąc na trasie w USA dochodzi do wniosku, że serce mu jednak bije w rytm trochę innej muzyki. 

Bez żalu zostawia konfitury w Lady Pank i ściąga do nowego projektu trzech młodych wirtuozów (Gładysz, Urbanek, Patocki, panowie do dziś grają w najlepszych rockowych ekipach w kraju). Przez Roberta i Monikę Gawlińskich poznają przedstawiciela dużej wytwórni. Wynajmują wspólnie mieszkanie na Żoliborzu. Zaczynają pracować nad materiałem.

Czterech młodych, wybitnych rockmanów, dwadzieścia cztery godziny na dobę skazanych na swoje towarzystwo. Grają. Komponują. Balują. Po ponad roku prawie nie mogą na siebie patrzeć. Ale nagrywają „Earth” – jedną z najmocniejszych polskich płyt rockowych. Ciężkie, solidne, szczere granie. Świetnie zrealizowane przez Leszka Kamińskiego, kolejnego mistrza w swoim fachu. Z gościnnymi występami Edyty Bartosiewicz, Kayah i Kasi Kowalskiej (prywatnie wieloletniej partnerki Kostka).

Prawie cała płyta jest po angielsku, obiecali wytwórni dwa utwory po polsku, a nagrali tylko jeden. Pewnie dlatego zatytułowali go „Polski” – żeby ludzie z wytwórni nie musieli długo szukać.  

Z tekstem też nie poszaleli („a ciało twe/już martwe jest/je je je je je je je je kocham cię!”). Ale czy to w czymś przeszkadza? Nie. To jest hard rock, tu się liczy szczerość, styl i pierdolnięcie. AC/DC czy ZZ Top też za swoje teksty literackiego Nobla nie dostaną. 

Kostek powiedział kiedyś w wywiadzie, że tak jak oni wtedy tupnęli, tak nikt od tego czasu w Polsce nie tupnął. I ja się zgadzam. A jeśli ktoś ma inne zdanie, to znaczy, że nie odpalił tego kawałka odpowiednio głośno. 

PS.

Dziś było długo, a jeśli kogoś temat Human i płyty Earth zainteresował mocniej, odsyłam do dwóch ciekawych źródeł:

– na stronie Polskiego Radia jest fajna archiwalna audycja https://www.polskieradio.pl/9/711/Artykul/948723,Historia-plyty-Earth-zespolu-Human-czyli-jak-zarabia-nienagrany-przeboj (wchodźcie szybko, bo tam ponoć jakieś problemy informatyczne ostatnio, piosenki im giną, głosowania się unieważniają i takie tam).

– a na YouTube można znaleźć ciekawy materiał pt. „Human w studio”.

A teraz rozkręcać głośniki – waszym sąsiadom też się należy trochę dobrej muzy. 

Brak komentarzy

Zamieść komentarz