koosby, Autor w serwisie Koosby
Felietony / 24.06.2020

Jeśli kiedyś będę miał syna i zapyta mnie „Tato, jak to było w Polsce kiedyś, kiedy dziadkowie byli młodzi?” to nic mu nie odpowiem, tylko zabiorę go do Muzeum PRL-u poczekam na pierwsze awizo, które się nadarzy i wyślę na pocztę.  Otóż jak na początkującego twórcę przystało wspieram swój budżet haniebną nieartystyczną pracą. W moim przypadku oznacza to partycypowanie w biznesowych znojach niewielkiej firmy, którą lat temu naście współzakładałem. Z racji sezonu urlopowego przypadł mi zaszczyt ogarnięcia kilku dodatkowych tematów, między które wepchnęły się z łokciami dwie kochane przez przedsiębiorców instytucje...

Bez kategorii, Dobra muza / 22.06.2020

Dziś krótko i nie w porę, ale za to podzielę z wami swoim zeszłorocznym znaleziskiem. Macie takie utwory, które wpadły wam kiedyś w ucho, jeszcze przed erą Shazam, Spotify i wszechwiedzącego Googla i do dziś nie możecie ich odnaleźć? Ja tak miałem z paroma numerami, które usłyszałem w latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych. Gdy pojawił się YouTube, szybko odnalazłem brakujące "Bring it on" Nicka Cave'a, potem "My Girfriend's Girlfriend" Type o Negative, następnie coś z polskich i powoli na mojej liście zagubionych numerów pozostała tylko jedna pozycja....

O pisaniu i tworzeniu, Paradoks kłamcy / 17.06.2020

Obiecałem dłuższy tekst na blogu co środę i z tej obietnicy chcę się na razie wywiązywać, ale po półtora miesiąca widzę, że cotygodniowe pisanie felietonów to dla mnie za gęsto. Ja po prostu nie mam tylu przemyśleń. Przez większość czasu w mojej głowie hula wiatr na przemian z myślami zgoła niepublikowalnymi, więc jeszcze kilka takich tygodni i wystrzelałbym się z tematów na najbliższą dekadę.  Więc stężenie felietonów sobie rozrzedzimy, do, powiedzmy, jednego na dwa tygodnie, a w międzyczasie będę podrzucał trochę innych wypocin. Będą fragmenty prozy, dzielenie się doświadczeniami...