Felietony - Koosby
Felietony / 24.06.2020

Jeśli kiedyś będę miał syna i zapyta mnie „Tato, jak to było w Polsce kiedyś, kiedy dziadkowie byli młodzi?” to nic mu nie odpowiem, tylko zabiorę go do Muzeum PRL-u poczekam na pierwsze awizo, które się nadarzy i wyślę na pocztę.  Otóż jak na początkującego twórcę przystało wspieram swój budżet haniebną nieartystyczną pracą. W moim przypadku oznacza to partycypowanie w biznesowych znojach niewielkiej firmy, którą lat temu naście współzakładałem. Z racji sezonu urlopowego przypadł mi zaszczyt ogarnięcia kilku dodatkowych tematów, między które wepchnęły się z łokciami dwie kochane przez przedsiębiorców instytucje...

Felietony, O pisaniu i tworzeniu / 10.06.2020

Próbowaliście napisać kiedyś tekst do piosenki? Po polsku napisać – od razu zaznaczę, bo jeśli jako tako operujesz angielskim, to pokusa skrycia się za obcym narzeczem jest duża. Istnieje wtedy szansa, że twoje angielskie teksty będą ci się podobać tak długo, aż nie zaczniesz posługiwać się tym językiem lepiej niż „jako tako” albo zanim jakiś native speaker nie wyjaśni ci uprzejmie, że piszesz na zbyt twardym papierze. No chyba, że faktycznie umiesz skreślić parę dobrych wersów po angielsku, to wtedy chapeau bas, a właściwie respect.  Wracając do naszego szeleszczącego języka i...

Felietony / 03.06.2020

Wiosna. Zasypiasz przy otwartym oknie. Budzi cię chór ptasich treli, do których solo co jakiś czas wygrywa na gumówce remontujący sąsiad. Chciałoby się wyjrzeć przez okno i pozdrowić pracowitego sąsiada staropolskim „Musisz tak napier… od rana?!” ale jest czerwiec, ta wiosna zdążyła cię już doświadczyć na wiele sposobów i wiesz, że to do kogoś innego powinieneś się rano przyjebać.  Ptaki. A właściwie, skoro je słyszę, to znaczy, że to nie są ptaki. To są nieroby. Bumelanci. Artyści od siedmiu boleści. Zamiast wziąć przykład od pracowitego sąsiada, wyśpiewują jakieś skomplikowane...