Główna - Koosby
    Sorry, no posts matched your criteria.
Felietony / 13.05.2020

Różne już z okazji kwarantanny czytałem w sieci przemyślenia. Między innymi takie, że w tym trudnym czasie niektórzy mają lepiej. Kto ma lepiej? Ktoś inny, oczywiście. Tak więc lepiej mają single, bo ich relacje nie są wystawione na próbę podczas długiego siedzenia w domu. Lepiej mają bezdzietni, bo nikt im nie biega po home office i zabawkami nie rzuca. No i ci, co mieszkają w domach z ogródkami, bo wiadomo. Lepiej mają samozatrudniający się, lepiej mają samozadowalający się, psy mają lepiej, koty mają lepiej, i tak dalej. Na...

Dobra muza / 10.05.2020

Nie wiem, jak poprawnie wymówić: Júníus Meyvant, ale zakładam, że ten pseudonim artystyczny miał wpadać w ucho. Na pewno wpada bardziej niż Unnar Gísli Sigurmundsson, bo tak się ten islandzki muzyk naprawdę nazywa.  Teledysk jak teledysk, jest z pomysłem, jednym się może on podobać, drugim nie. Szkoda, że jest cięty niezależnie od bitu i głównego pulsu utworu - mnie takie zabiegi odciągają od muzyki. A muzyka jest tu nie byle jaka. Przebojowa, ale niesztampowa harmonia, charakterystyczny wokal, rewelacyjne instrumenty perkusyjne (warto się wsłuchać). No i, jak to mówią w orkiestrach...

Felietony / 02.05.2020

Podwórka nie mam, bo mieszkam na dzielnicy, która z lotu ptaka przypomina ptaka i na której, z tego co dziś wyczytałem, wychowywał się jeden z najlepszych gitarzystów w Polsce. Ten sam, który lubił sobie posłuchać The Police, a i w temacie ptaków miałby coś do powiedzenia (google: incydent wrocławski).  Więc nie mam podwórka, bo moje osiedle „realizuje modernistyczną koncepcję miasta-ogrodu” i zamiast swojskich podwórek, mieszkańcy mogą wypasać dzieci na małych, schowanych przed przechodniami, ogródkach.  Niestety ogródka też nie mam, zły los napływowego mieszkańca poddasza, dlatego w słoneczne kwarantannowe popołudnia, jak...