biurokracja - Koosby
Felietony / 24.06.2020

Jeśli kiedyś będę miał syna i zapyta mnie „Tato, jak to było w Polsce kiedyś, kiedy dziadkowie byli młodzi?” to nic mu nie odpowiem, tylko zabiorę go do Muzeum PRL-u poczekam na pierwsze awizo, które się nadarzy i wyślę na pocztę.  Otóż jak na początkującego twórcę przystało wspieram swój budżet haniebną nieartystyczną pracą. W moim przypadku oznacza to partycypowanie w biznesowych znojach niewielkiej firmy, którą lat temu naście współzakładałem. Z racji sezonu urlopowego przypadł mi zaszczyt ogarnięcia kilku dodatkowych tematów, między które wepchnęły się z łokciami dwie kochane przez przedsiębiorców instytucje...