niemiecki - Koosby
Bez kategorii, Dobra muza / 22.06.2020

Dziś krótko i nie w porę, ale za to podzielę z wami swoim zeszłorocznym znaleziskiem. Macie takie utwory, które wpadły wam kiedyś w ucho, jeszcze przed erą Shazam, Spotify i wszechwiedzącego Googla i do dziś nie możecie ich odnaleźć? Ja tak miałem z paroma numerami, które usłyszałem w latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych. Gdy pojawił się YouTube, szybko odnalazłem brakujące "Bring it on" Nicka Cave'a, potem "My Girfriend's Girlfriend" Type o Negative, następnie coś z polskich i powoli na mojej liście zagubionych numerów pozostała tylko jedna pozycja....

Dobra muza / 07.06.2020

Nie ma co się zrażać do niemieckiego. Może nie brzmi jak język miłości, za to poukładania i jednorodności brzmieniowej odmówić mu nie można. Nie uczę się go od lat, więc mile się zaskoczyłem, kiedy usłyszałem pierwsze słowa piosenki „Bologna” i załapałem, o czym śpiewa Michael Wanda. No i choć nie jest to język miłości, to o miłosnych uniesieniach właśnie jest ten hicior z płyty "Amore". A konkretnie o cioci Ceccarelli, która pewnego razu w Bolonii „hat Amore gehabt”. I z tego „Amore” zrodziła się bardzo udana kuzynka, o...